Uzależnienie od sieci.

   Uzależnienie od przebywania w sieci niszczy tak samo jak każde inne. Zaczyna się często od etapu fascynacji. Świat który odkrywa się przed nami po drugiej stronie ekranu jest ciekawy, łatwo dostępny, a co najważniejsze może nas oderwać od codzienności, zmienić nastrój, poprawić samopoczucie. W związku z tym zaczynamy tam przebywać coraz częściej i coraz dłużej. Zaczyna on być najpierw miłym przerywnikiem w ciężkiej pracy, napiętej sytuacji, stresie. Przynosi ulgę. Daje miłe bodźce. Niepostrzeżenie zaczyna zajmować coraz więcej miejsca w naszym życiu. Przerwy w pracy na serfowanie po sieci zaczynają być coraz dłuższe. Czasem nie wykonujemy powierzonych zadań bo sieć wciąga nas coraz bardziej. Sytuacja zaczyna się odwracać i to co miało nas oderwać od stresu i napięć samo staje się źródłem stresu. Nie przespane noce. Nie wyrabiamy się z robotą, w domu nas nie ma , bo potrzeba zanurzenia się w sieć jest atrakcyjniejszą alternatywą niż przeżywanie na żywo trosk, problemów a nawet samej bliskości w rodzinie. Zaczynamy odczuwać rozdrażnienie i niepokój gdy nie mamy dostępu do mediów. Inne rozrywki i sposoby spędzania wolnego czasu już nas nie pociągają. Z fazy fascynacji internetem w której realizowaliśmy tam swoje cele ,poszukiwania nowości, rozwój intelektualny, zdobywanie wiedzy, hobby itp. ,przechodzimy do fazy uzależnienia w której nasze życie poza siecią jest już tylko przykrym przerywnikiem.

   I znowu jak w każdym z uzależnień okazuje się, że obcowanie z internetem zmieniło biochemię naszego mózgu. Internet a raczej bodźce jakie on w sobie niesie wprowadzał nasz układ nerwowy w pożądane dla nas, aczkolwiek sztuczne i oderwane od realnego życia stany. Od tych stanów a raczej substancji , jakie produkuje nasz mózg w trakcie bodźcowania go obrazkami z sieci uzależniamy się. Nie umiemy już bez nich funkcjonować. Stają się naszym narkotykiem. Jak każdy narkoman z czasem potrzebujemy coraz większych dawek uzależniających substancji. Więc szukamy mocniejszych bodźców np pornografii lub gier (wtedy dochodzi adrenalina). Szukamy usprawiedliwień dla przebywania w sieci więc na przykład czaty, gdzie poznajemy podobnych do siebie a, wydaje nam się ,atrakcyjniejszych od otaczających nas w realu ludzi. Budujemy tam sztuczne poczucie wartości ,bo możemy się pokazać tylko z naszej lepszej, a czasami całkiem nie prawdziwej strony. Nie uczestnicząc w realnym życiu coraz bardziej je zaniedbujemy, przestajemy w nie inwestować i czas spędzany poza siecią staje się coraz bardziej bolesny i niepożądany. Staliśmy się uzależnieni od sieci.

   Zdrowienie zaczyna się w momencie spiętrzenia kryzysów. Rozpad rodziny, utrata pracy ,problemy zdrowotne powodują ,że musimy dokonać wyboru. Podjąć ryzyko zmiany stylu życia. Zdrowienie jest bardzo trudne. Sieć i media otaczają nas ze wszystkich stron. Mamy się nauczyć żyć używając mediów, a nie uciekając w nie od swoich uczuć. Mamy się od nowa nauczyć żyć w realnym świecie bez możliwości ucieczki w sztuczny świat internetowych przeżyć.

   Czyli klasyka zdrowienia z  uzależnień. Rozpoznanie strat, praca nad konstruktywnym radzeniem sobie z uczuciami . Ciężki i trudny okres detoksu od wchodzenia do sieci. Rozpoznanie i eliminacja zagrożeń powodujących chęć powrotu do nałogowych zachowań.  Nauka budowania satysfakcjonującego życia w realu. Wszystko to, jako zespół terapeutyczny, znamy i umiemy. Zapraszam do niełatwej pracy nad wychodzeniem z pułapki uzależnienia sieciowego.

MiM na Youtube

Formularz Kontaktowy

Imię 
E-Mail 
Temat 
Wiadomość