Od roku zacząłem konsultować kobiety mające problemy z kompulsywnymi zachowaniami dotyczącymi sfery seksualnej. Część z nich pozostała u mnie w podstawowym programie terapii uzależnień. Dotyczy ona rozpoznania wzorców uzależnienia, ustalenia kontraktu pracy z uzależnieniem, odstawienia destrukcyjnych wzorców uzależnienia, oraz pracy nad uznaniem  bezsilności wobec tych wzorców. Efekty są zadowalające. W sumie praca nie różni się niczym od pracy z mężczyznami na tym podstawowym etapie. Jest kilka spotkań na których omawiamy teoretyczne podstawy pracy z uzależnieniem jako takim. Kobiety po przebrnięciu przez etap samooskarżania się za to w co się zamieniło ich życie, są zaskoczone prostotą schematów mechanizmów uzależnień jakim podlegały przez większość swojego życia. Przestają o sobie myśleć w kategoriach potępienia moralnego, a zaczynają siebie widzieć jako ofiary uzależnienia, ucieczki od siebie w świat zapomnienia uruchamiany za pomocą neurochemii uwalnianej w ich układzie nerwowym przy wchodzeniu w świat seksu lub fantazji na tematy erotyczne. Często są one ofiarami wykorzystań seksualnych lub emocjonalnych w dzieciństwie co potem powoduje w późniejszych latach wypaczenie sfery zachowań seksualnych. W podstawowym programie terapii uzależnień nazywamy te zranienia, ale w miarę możliwości odkładamy pracę z nimi na później. Podstawowym zadaniem  na tym etapie jest praca nad akceptacją samej siebie jako osoby uzależnionej, osiągnięcie równowagi emocjonalnej. Nauka nie uciekania od bieżących problemów w zachowania kompulsywne.

W dalszym etapie terapii zazwyczaj konieczna jest praca z psychologiem w celu uporządkowania zranień z dzieciństwa. Czasami taka praca trwa równolegle z terapią uzależnień jeżeli kobiety wcześniej podjęły już pracę z psychologiem i trafiły do mnie po zdiagnozowaniu problemu w trakcie innej terapii psychologicznej.

Planuję rozpoczęcie terapii grupowej kobiet jeżeli zgłoszą się osoby chętne do takiej pracy.

MiM na Youtube

Formularz Kontaktowy

Imię 
E-Mail 
Temat 
Wiadomość