Domowa

Terapia seksoholików Stanisław Pilewski

      Od ponad dwudziestu lat z sukcesem pomagam osobom uwikłanym w uzależnienia.Sam od dwudziestu pięciu lat utrzymuję abstynencję od alkoholu ,który o mało mnie nie zabił gdy miałem dwadzieścia siedem lat. Wiem ile wysiłku trzeba włożyć w trzeźwość aby żyć godnie nosząc w sobie śmiertelną chorobę. Z pomocą innych ludzi wyszedłem z uzależnień. Poznałem ścieżki wyjścia. Wiem jak pomóc Tobie.

PIERWSZA W POLSCE GRUPA

TERAPEUTYCZNA DLA TRZEŹWIEJĄCYCH SEKSOHOLIKÓW

NIEPRZERWANIE OD DZIESIĘCIU LAT PROWADZĘ ZAJĘCIA GRUPOWE SKUPIAJĄCE MĘŻCZYZN CHCĄCYCH WYRWAĆ SIĘ Z PRZYMUSU REALIZACJI NISZCZĄCYCH ZACHOWAŃ SEKSUALNYCH.

 

tracimy  kontrolę nad swoim życiem

    Uzależnienie stopniowo i niepostrzeżenie dla nas przejmuje kontrolę nad naszym życiem. Na początku zachowania seksualne przynoszą ulgę i odprężenie. Z czasem potrzebujemy coraz więcej i coraz silniejszych bodźców, aby tej chwilowej ulgi doświadczyć. Coraz więcej czasu poświęcamy na to aby przeżyć seksoholowy "haj". To już nie są minuty a kwadranse godziny, a z czasem wielodniowe "ciągi". W pewnym momencie już nie robimy tego aby mieć "haj" a musimy to robić aby czuć cokolwiek poza szarością i rozpaczą. Utraciliśmy możliwość cieszenia się czymkolwiek innym w naszym życiu. Nałóg staje się pomału naszym głównym zajęciem przejmuje kontrolę nad systemem wartości i naszymi poczynaniami.

 

od czego zacząć

Pytasz: Jak to się stało , że zabrnąłem tak daleko? Że kłamstwo jest normą, jestem samotny, albo żyję w związku w którym od dawna nie ma uczuć. Jak to się dzieje, że tyle razy obiecywałem sobie :"Już nigdy więcej. To był już ostatni raz ." A jutro ten ostatni raz znowu zamienia się w ten poprzedni. I znowu ,i znowu, i znowu... Tak jakby was było dwóch. Jeden chce przestać ,a drugi kontynuować. Pierwszy to chcący zdrowieć, a drugi to nałogowiec. Pierwszy jest mały, niedojrzały dopiero się rodzi, drugi to stary wyga. Wie jak cię oszukać, przekabacić namówić na kolejny "ostatni raz". Ma w twoim mózgu wydeptane ścieżki,wypracowane schematy, którym ulegasz za każdym razem. Chcący zdrowieć zawsze z nim przegra jeżeli nie dostanie wsparcia.Ja sam wielokrotnie przysięgałem sobie, że już nigdy nie sięgnę po alkohol, a po kilku dniach znów piłem dopóki nie sięgnąłem po pomoc i nie dostałem długotrwałego systematycznego wsparcia dla "chcącego trzeźwieć" we mnie.Wtedy dopiero mogłem stanąć w szranki ze "chcącym pić". Samotny nałogowiec skazany jest na porażkę. Nasza "silna wola" nie istnieje,jest uszkodzona przez mechanizmy nałogu.Dobrze robisz,że czytasz ten tekst. Sięgnij po pomoc żeby skończyć ten koszmar.

odzyskać

swoje życie 

 Sam odzyskałem kontrolę nad swoim życiem 25 lat temu kiedy zgłosiłem się na terapię uzależnienia od alkoholu. Od tamtej pory celem mojego życia stało się pomaganie innym chcącym wyrwać się z przymusu robienia czegoś co ich niszczy.

Każdy może odzyskać swoje życie jeżeli podda się programowi terapii. Uda się to jeżeli zrezygnujemy z samodzielnych prób poradzenia sobie z problemem i sięgniemy po pomoc doświadczonego przewodnika.

MiM na Youtube

Formularz Kontaktowy

Imię 
E-Mail 
Temat 
Wiadomość